Blog > Komentarze do wpisu
tablica

powariowali wszyscy z ta tablica no i ja tez dostalam wezwanie. jak zwykle nie przygotowana do odpowiedzi i z pustka w glowie. trzeba powiedziec 5 malo znanych i malo istotnych rzeczy o sobie, a potem wezwac 5 innych osob do odpowiedzi. to ja moze zaczne od dupy strony i powiem, ze nie znam az tak dobrze 5 osob, ktore prowdza blogi, zeby moc je wykopac pod tablice:)

i boziu no ja naprawde nie mam nic do powiedzenia! hmmmm; ....; drapanie w glowe; mhhhhyyyy; %&%$*>$$%^; zobacze co w pokoju obok; mmmm....; eeeeeeeeeee;...

1. lata poznodzieciece i wczesnonastoletnie spedzilam nie tylko w szkole podstawowej, ale tez w ognisku baletowym. mamusia (jak to czesto bywa) probowala zrealizowac swoje niespelnione taneczne ambicje oraz - badzmy sprawiedliwi - uchronic mnie przed krzywizna bedaca wynikiem braku sali gimnastycznej w szkole. z 7 lat plasania klasycznego, ludowego, akrobatyki, rytmiki i innych voodoo pamietam:

- zupe ze sloika i pospieszne przebieranie sie w stroj i baletki na tylnim siedzeniu malucha, kiedy ojciec wozil mnie ze szkoly na zajecia;

- nadete i rozpuszczone panny marynarzowe, ktorym sie w tylkach poprzewracalo z dobrobytu i nadopiekunczosci znudzonych pewexowymi zakupami mamus; 

- swoje wlasne nieprzystosowanie do powyzszego towarzystwa i skret kiszek na sama mysl o nastepnych zajeciach.

a potem byl bunt i wyrzut mamusi 'jak moglam jej to zrobic???' zdarzenie mialo miejsce 18lat temu i jeszcze do dzis zdarza jej sie wspominac jak zaprzepascilam swoja kariere. ratunkuuu:)

2. w podstawowce moja bohaterka byla bozenka. bozenka miala jedna babcie krawcowa, a druga babcie w niemczech i zawsze miala najmodniejsze ciuchy, co w czasach glebokiego socjalizmu bylo niezwykle. miala oryginalne markowe adidasy. miala faruszek szkolny w kolorze morskiej zieleni o kroju koszuli przepasanej paskiem. miala DOROSLA torbe na ramie, a nie jakis tam tornister. jak ja bozence zazdroscilam! bozenka byla najlepsza uczennica i kochali sie w niej wszyscy koledzy i nauczyciele plci obojga. grzeczna, ujmujaca, kolezenska. jak ja bozence zazdroscilam! miala rok starsza siostre, z ktora sie przyjaznila i zwyklych rodzicow bez pedu ku karierze. jak ja bozence zazdroscilam!

przeprowadzilam sie w 8 klasie i stracilam kontakt z wszystkimi znajomymi z czasow podstawowki. ciekawe co z bozenki wyroslo...

3. jestem spiochem niemozliwym. najgorsza kara to obudzic mnie przed 10, a i po 10 wstaje z marudzeniem. nie ma mowy o sniadaniu do lozka, chyba ze to mi je ktos podaje:) gdyby za spanie placili, niechybnie bylabym milionerka. miliarderka znaczy mialam na mysli...

4. wstydze sie kobiet. w przebieralniach zazwyczaj uprawiam gimnastyke akrobatyczna tak, zeby nikt nie zobaczyl mnie nago. powinnam chyba rozwazyc korzystanie z meskich przebieralni, bo tam czulabym sie znaczniej swobodnie. mezczyzni patrza przychylnym okiem na kazde kobiece cialo, podczas gdy kobiety porownuja kazde cialo ze swoim. nie chce ich wpedzac w kompleksy:)))

5. lubie uplyw lat. uwazam, ze czas dziala na moja korzysc. nigdy nie chcialabym cofnac sie w czasie. teraz czuje komfort i luz, a 10 lat temu bylam bardzo zajeta planowaniem jak sie zabic szybko i bezbolesnie:) madrosc i doswiadczenie cenie bardziej niz niewinnosc i naiwnosc.

a do tablicy typuje:

lady

lonelystar

mameemilii

madzie dell

benia (a ciebie ile razy trzeba wzywac??)

wtorek, 27 lutego 2007, pinup
Komentarze
2007/02/27 20:26:16
No jak ja się nie spodziewałaaaaaaaam!
W ogóle to muszę zapytać męża, czy mi pozwoli napisać takie bzdury w blogu ;P
Ciekawe, kto wymyślił tę całą akcję, hyhy, niezłego mema puścił.
Idę myśleć, co napisać...
-
2007/03/06 13:46:45
Za zaproszenie dziekuje, raczej nie skorzystam :)